![]() |
| Phoenix Gold Mine |
Złoto... potrafiło i nadal potrafi zawrócić ludziom w głowach. Do tej pory trudno mi było uwierzyć, że można godzinami stać w lodowatym strumyku i wypatrywać na talerzu małych grudek tego szlachetnego kruszcu. Ale zmieniłam zdanie jak sama tego spróbowałam... To bardzo wciągające zajęcie i choć znalezienie grudki złota wymaga ogromnego szczęścia to zdecydowanie warto spróbować :)
W ostatnią niedzielę wybraliśmy się na małą wycieczkę do Idaho Springs, starego miasteczka górniczego, pamiętającego czasy gorączki złota z końca XIX w. W informacji turystycznej pani poleciła nam zwiedzić pobliską kopalnię złota i tak też zrobiliśmy :)
![]() |
| Beczka szczęścia, pomyśl życzenie i wrzuć pieniążek, a życzenie napewno się spełni ;) |
Phoenix gold mine została założona na odkrytej w 1871 roku żyle złota nazwanej Phoenix i działa do dziś. Każdy z kilku właścicieli kopalni umarł jako bogaty człowiek, a pieniądze swoje zawdzięczał właśnie tej żyle. Obecny właściciel Alvin, którego mieliśmy okazję poznać kupił kopalnię w 1972 roku za 5 tys. dolarów. Wtedy też jego syn odkrył nową żyłę nazwaną Resurrection (zmartwychwstanie) i choć nie jest ona eksploatowana (właściciel chce żeby zwiedzający mogli zobaczyć jak wygląda ruda w jeszcze w ziemi), jest w niej tyle złota, że jak policzono zakup zwróciłby się w 20 min. Pan Alvin jest bardzo sympatycznym starszym panem o ciekawej historii. Jego dziadek pochodzi w Breslaw czyli jeszcze niemieckiego Wrocławia, a on sam w młodości był żołnierzem w amerykańskiej Navy i latał jako szpieg nad terytorium rosyjskim. Co ciekawe byliśmy pierwszymi polakami, którzy odwiedzili jego kopalnię, wpisaliśmy się do księgi pamiątkowej, która kiedyś ma zostać opublikowana na stronie kopalni.
![]() |
| Szukamy złota w strumyku |
Nasz przewodnik opowiedział nam kilka ciekawych historii o ludziach związanych z kopalnią i o duchach w niej mieszkających. W kopalni jest pochowany przyjaciel Alvina, który zmarł na raka płuc, a jego ostatnim życzeniem było spocząć właśnie w Phoenix. Teraz dwie osoby z każdej grupy odwiedzających muszą obiecać jego duchowi, że nigdy nie będą palić papierosów. Poszukiwacze złota wierzą, że w kopalniach mieszkają duchy, które mogą pomagać górnikom lub im dokuczać dlatego przynoszą dla nich jedzenie. Tak naprawdę jedzenie zostawiają by zwabić zwierzęta, które są pożyteczne, bo ich zmyły są bardzo czułe i reagują na zagrożenia takie za wysokie stężenie gazu czy pożar. W pobliskiej kopalni złota szczur ocalił 200 osobową załogę, gdy w jednym z tuneli wybuchł pożar zaczął w popłochu uciekać, z ludzie za nim choć nie wiedzieli jeszcze jakie jest zagrożenie.
Ruda złota czyli tak zwana żyła występuje w tej kopalni w towarzystwie rudy srebra i miedzi. Proces wydobycia i uzyskania czystego złota z rudy jest dość prosty, choć kosztowny, dlatego obecnie nie wydobywa się w Kolorado złota na masową skalę. Właściciel kopalni powiedział nam jednak, że wydobycie zostanie prawdopodobnie wznowione ze względu na ciągle rosnące ceny szlachetnych kruszców.
![]() |
| Żyła złota |
My mieliśmy okazję spróbować panningu czyli wypłukiwania złota. Fajne i wciągające zajęcie, problemy są jednak dwa, zimna woda i bardzo trudno to złoto znaleźć. Co gorsza wszędzie wszytko się świeci, bo w tej okolicy 90% skał to mika, która błyszczy się w słońcu nie mniej niż złoto. Różnica jest tylko jedna, mika ma płaskie łuski, a złoto to kryształki. Ja znalazłam maleńki kawałek rudy złota! Specjaliści potwierdzili autentyczność :)
![]() |
| W kopalni i okolicach mieszkają tzw. cheap monkeys, są bardzo przyjazne i wcale nie boją się ludzi |




