środa, 6 lipca 2011

Park Narodowy Gór Skalistych

W sobotę wreszcie wybraliśmy się na wycieczkę w Góry Skaliste do Parku Narodowego. Dojechaliśmy do miejscowości Estes Park, gdzie zaczyna się Park. Droga wiła się pod górę między skałami, ciągle mijaliśmy motocyklistów i harlejowców, a nawet rowerzystów. Skały mają tu barwę czerwoną lub pomarańczową, jest raczej mało roślinności ze względu na suchy klimat. Często przejeżdżaliśmy między skałami i obok urwisk, jest tu bardzo malowniczo. Góry skaliste są ogromne i szczerze mówiąc robią większe wrażenie niż szwajcarskie Alpy. Co ciekawe tutejsze parki narodowe są (jak wszytko tu) dla ludzi, więc można w nich polować, łowić ryby czy zbierać grzyby. Trzeba tylko wykupić stosowne pozwolenie, które kosztuje kilkadziesiąt dolarów na rok. Zaopatrzyć się w sprzęt, a broń można kupić w Walmarcie (czyli zwykłym supermarkecie)!!! My mieliśmy okazję skosztować takiego upolowanego zwierza, na grillu z okazji Święta Niepodległości, jedliśmy burgery z Elka (duży jeleń).
Park Narodowy Gór Skalistych przecinają trzy drogi w tym Highway 34 czyli najwyżej położona nieprzerwana droga w Stanach. Ze względu na duże wysokości i rzadsze powietrze nie można odczuwać tu różnych dolegliwości jak zawroty głowy czy duszności.

My wcześniej zdecydowaliśmy, że pojedziemy nad jezioro Lily Lake, to niewielkie jeziorko  z pieszą trasą długości 1 mili, dostępną dla wózkowców. Trasa była akurat dla nas jak na pierwszy raz i rodzinę z dwójka małych dzieci. Widoki wspaniałe, ośnieżone szczyty i piękna przyroda. Oj wrócimy tu nie raz ;))




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz