My ograniczyliśmy się do zakupu przebrań dla chłopców. Staś już od dawna wiedział za kogo się przebierze, za to Antoś musiał się zadowolić kostiumem potwora (tylko taki był dostępny w jego rozmiarze). Wizyta w sklepie halloweenowym zrobiłą na Stasiu wieksze wrażenie niż samo świeto, bo nie mogł potem zasnąć wieczorem... Tutaj na czas Halloween otwiera się specjalne sklepu z dekoracjami, przebraniami i wszytkim co straszy. Potworne miejsca ;) Stasiowi zapupiliśmy kostium pirata i oczywiście miecz!
Staś pierwszy raz wsytąpił w swoim kostiumie w przedszkolu, gdzie była halloweenowa zabawa wraz z paradą w kostiumach. Byliśmy też straszyć w zoo, gdzie wśród tłumu dzieciaków przebranych za wszytko co tylko można sobie wyobrazić zbieraliśmy słodycze. Na koniec już w samo święto po zmroku wybraliśmy sie na Trick and Treat po naszym osiedlu. Staś umówił się z naszą sasiadką, najpierw na wycinanie dyń, a potem na wspólne zbieranie cukierków. Problem z dzieciakami był jedne, mianowicie po zmroku były już bardzo zmęczone, Antoś usnął, a Stasia musiałam nosić ;)

Ale efekt oczekiwany jest, cukierków młody pirat ma tyle, że do następnego Halloween wystraczy!





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz