poniedziałek, 16 maja 2011

Jest dobrze, ale nie najgorzej jest...

Powiedzmy sobie prawdę: jest coraz lepiej! Dziś byliśmy w bardzo fajnym sklepie ze zdrową żywnością. Drogo jak fix, ale za to wszytko organic ;) cokolwiek to znaczy... Kupiłam nawet kawałek "Polish kielbasa", czekam na Konrada ze spróbowaniem hehe, a co jak okażę się lepsza niż w Polsce?
Pogoda się wreszcie fajna zrobiła, na razie nie wieje i nie leje i nie jest za gorąco, tylko pięknie słonecznie :) Na jutro wypożyczyliśmy samochód, pojedziemy wreszcie pozwiedzać trochę okolicę. Czeka nas jeszcze kupienie prezentu komunijnego :) W niedzielę idziemy na komunię Romka, jego mama Dorota nasza pierwsza polska znajoma prowadzi polski zespół Krakowiacy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz