Napiszę jeszcze kilka słów dziś, wczoraj Antoś skończył 3 miesiące. Nawet nie wiem kiedy to zleciało, dopiero przecież szłam na drugą stronę ulicy do usterskiego szpitala go urodzić! Najgorsze, że tyle się dzieje, że nawet nie ma czasu się cieszyć tym jak chłopaki rosną i się rozwijają... Antoś w ciągu swojego króciutkiego życia mieszkał już w trzech krajach i to jego trzecia wiosna! Pierwsza wczesna w Uster, druga w Krakowie i teraz w Denver już chyba ostatnia tego roku ;) Antoś na szczęście znosi te wszystkie zmiany cierpliwie i wszędzie mu dobrze, byle byli z nim rodzice i Staś.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz